— Na zebraniu



— Na zebraniu partyjnym zdecydowano wysłać kogoś z listem do was. List mam oczywiście, ale czy można wszystko opisać? Wybrano mnie dlatego, że umiem jeździć na nartach, nie można było przecież czekać, aż będzie lepsza droga! Uwzględniono poza tym i to, że mam do was pewną sprawę osobistą. Wreszcie i mój charakter odegrał tu rolę —? dodała z uśmiechem. — Tak, charakter macie stanowczy — uśmiechnął się Batmanów i poprosił, aby mu szczegółowo opowiedziała, co widziała po drodze. — Interesuje mnie wszystko. Nastrój ludzi, ich skargi, pretensje, a także to, co robią na każdym odcinku. Podzieliła się z nim sumiennie swymi obserwacjami. Kierownika zainteresowała wzmianka o Rogowie. Tania widziała się z nim w drodze. Na piątym odcinku, do którego odprowadzono ostatnie barki, Rogów zastał wielkie nieporządki. Ludzie stojący na czele roboty byli zdemoralizowani. Na stanowcze żądanie komunisty Kotieniewa i innych towarzyszy Komitet Rejonowy Partii przysłał swego delegata, aby pomógł zespołowi. Rogów przyjechał w samą porę. Musiał zostać na miejscu, aby przypilnować roboty.